środa, 20 marca 2013

PS


Tak wykorzystałam prezentowane wcześniej
zajce:



 minimalistycznie:



wersja filcowa:



Teraz może kolejny odcinek Wilka i Zająca? 
;))

6 komentarzy:

  1. Mam nadzieję, że dożyję do czterdziestki ;p O ile wcześniej nie zabije mnie własna głupota ;p Albo z chłopem się nawzajem nie poroznosimy ;D
    Co do placka, to polecam, polecam, u mnie chłop właśnie piekł, bo on bardziej lubi piekarnik, a ja palniki ;) I jak na chłopa to mu wyszedł.

    Ja robiłam dobrego sernika-zebrę, ale nie mam zdjęć, muszę przywieźć na mieszkanie dużą tortownicę, to wtedy zrobię i udokumentuję. Ale ten sernik jest moim najlepszym dziełem ;)


    I... jak wielkanocy nie lubię, świąt nie lubię i ogólnie jestem "na nie" jako niewierząca, tak Twoje kartki są po prostu cudne! Szczególnie te dwie na początku :) Ba, nawet taką chciałabym dostać ;)
    Te filcowe króliczki też fajne ;) Twoje koty nie traktują ich jak materiału do zabawy? ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oczekuję tej zeberki! Orzechowy będzie zatem w sobotę:)
    Kociuchy bardziej upodobały sobie te małe rozetki, które widzisz na tych ładnych;) kartkach.
    PS jakby co adresik na maila ślij.

    OdpowiedzUsuń
  3. śliczne zajączki ;D motyw widzę w pełni praktyczny ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazwyczaj bardziej poważałam baranki:)

      Usuń
  4. Nominowałam Cię do zabawy pt. Liebster Blog Award. Wpadnij do mnie i zobacz o co chodzi, a jeśli się spodoba, weź udział :)

    Buźka, cooknlife.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń